Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi xpirat z miasteczka Szczecin. Mam przejechane 4136.83 kilometrów w tym 318.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.97 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 6384 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy xpirat.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

>100

Dystans całkowity:1104.88 km (w terenie 134.20 km; 12.15%)
Czas w ruchu:32:41
Średnia prędkość:20.19 km/h
Maksymalna prędkość:50.80 km/h
Suma kalorii:5083 kcal
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:138.11 km i 6h 32m
Więcej statystyk
  • DST 101.20km
  • Teren 8.20km
  • Czas 04:09
  • VAVG 24.39km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Atsie
  • Aktywność Jazda na rowerze

rekordzik

Sobota, 4 maja 2013 · dodano: 04.05.2013 | Komentarze 0

Goleniów->Babigoszcz->Rokita->Golczewo->Nowogard->Ciechno->Goleniów


Kategoria >100, dystanse, rozgrzewka


  • DST 194.00km
  • Teren 10.00km
  • Sprzęt Atsie
  • Aktywność Jazda na rowerze

wakacje dzień czwarty- piątek

Piątek, 13 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0

Szczecinek-Trzebiatów
mój póki co rekordowy przejazd, nie dokręcałem do 200 aby mieć z czym się zmierzyć innym razem.
wczoraj przed snem serwis yr.no powiedział że pomiędzy szczecinkiem a koszalinem będzie się działo! burze i deszcze ;/ tak od 9.00...
szybka kalkulacja:
- wstaję o 3.00nad ranem, śniadanie z kanapek ciotki, kawka, sakwy i jestem już za szczecinkiem.
Dziwnie się jechało przed wschodem słońca ale niezapomnianie i przepięknie:) gdy słóńce w końcu ruszyło zad by się wychylić zza horyzontu wjeżdżałem na wzgórze Łęczyca. najpiękniejszy widok jaki miałem szanse oglądać! nawet nie wiem jak to opisać... chmury na wyciągnięcie ręki, tańce barw, cisza i znikająca na zachodzie purpura...polecam!
zjazd z Łęczycy? sama przyjemność i w miarę dobra wiejska droga.
w koszalinie byłem o 8.00- kawka w znanym mi od dawna McDonaldzie i Mielno ok. 9.00 tam drzemka na plaży zaczerwieniając klatkę piersiową z głową gdzieś na korbie roweru. z mielna do kołobrzegu trasy prawie nie pamiętam, wjechałem na krajówkę bo nie mogłem się połapać gdzie są jakieś ścieżki..
skill jechania po białej linii oddzielającej szosę od pobocza +1000EXP.
w kołobrzegu domowy obiadek i dalej do Trzebiatowa, miałem w planie dojechać do gryfic ale znów zaczęło padać.. drzemka w trzebiatowie na dworcu i pociąg do nowogardu.. stamtąd już tylko 14km do strzelewa gdzie ekipa z mojego teatru prowadziłą warsztaty i obchodziłą urodziny reżysera :)
194km za mną... jestem szczęśliwy, chowam się przed ludźmi, z którymi później zasłużenie się upijam :)




Kategoria dystanse, >100


  • DST 134.00km
  • Teren 20.00km
  • Sprzęt Atsie
  • Aktywność Jazda na rowerze

wakacje dzień trzeci- czwartek

Czwartek, 12 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0

Ińsko- Szczecinek
pobudka, kawka, 5.00, start 6.00
Trasa od Drawska już mi doskonale znana po drodze zjadłem dwie piersi z kurczaka z magicznej wałówki, dwa jajka na twardo i pomidora. złocieniec (śniadanie czyt. kawka i fajka), czaplinek, smarowanie łańcucha u jakiegoś dziadka w garażu i znów ciemne chmury nade mną. nim się spostrzegłem Szczecinek. jabłkowe drożdżówki w mojej ukochanej cukierni "u Danusi" i chillout, nie chcę już dziś jeździć, znajdę sobie coś do spania, zostawie graty, przebiorę się w cywilne ciuchy i na miasto.
niestety obudził się we mnie sociopata i nie chciałem widzieć ludzi... wziąłem sobie pokój w jakimś hoteliku, którego nazwy nie pamiętam, wykąpałem się, zdrzemnąłem, rower i dookoła jeziora (myślałem, ze to więcej jak 14km;/ więc jeszcze trochę palenia fajek i picia piwka- hotel i nyny


Kategoria dystanse, >100


  • DST 117.00km
  • Teren 20.00km
  • Sprzęt Atsie
  • Aktywność Jazda na rowerze

wakacje dzień pierwszy: wtorek

Wtorek, 10 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0

Goleniów- Choszczno- Chłopowo
długo się zastanawiałem nad trasą przejazdu... niepotrzebnie, i tak wszystko się pomieszało.. już miałem nie jechać we wtorek i ruszyć w środę ale bałem się, że wtedy nie przejadę nawet połowy dystansu jaki chciałbym pokonać więc:
godz.12.00 kawka w teatrze, szybki pakunek sakw i start!
wyruszyłem punkt 12.00 z Goleniowskiego amfiteatru z misją odwiedzenia cioci i kuzyna w Choszcznie, nawet się nie zorientowałem gdy ul. Stargardzką wjechałem do wspomnianego już Choszczna. zatrzymałem się na fajkę i nagle myśl:
"jestem na wakacjach... nie chcę zajeżdżać do Ciotki, będę musiał opowiadać co u mnie, jak mama, siostra, babcia... zły pomysł, chcę od tych tematów odpocząć" Pojechałem nad jezioro, napiłem się wody i zacząłem ogarniać jakąś agroturystykę na nocleg. wszystko zajęte;/ ale jest jedna, do której nie mogę się dodzwonić więc zajadę. dojeżdżając do zjazdu zauważyłem, że do Chłopowa jest jeszcze 16km. jest tamm piękne jezioro, napewno coś do spania się znajdzie (zbliżała się 20.00)
dojechałem szlakami z dzieciństwa do wsi Chłopowo. jadąc i wspominając natknąłem się na ciotkę i aż głupio mimo upływu lat było mi udawać, że jej nie znam. okazało się, ze to strzał w dziesiątkę, ciotka prawie nie poruszała tematów rodzinnych :) wypiłem z nią kawkę i pojechaliśmy na zachód słońca nad jezioro. piękny czas. po powrocie, jeszcze chwila pogaduchy, prysznic i nyny :)


Kategoria dystanse, >100


  • DST 160.38km
  • Teren 10.00km
  • Czas 08:06
  • VAVG 19.80km/h
  • Temperatura 34.0°C
  • Sprzęt Atsie
  • Aktywność Jazda na rowerze

Greifswald->Anklam->Szczecin

Poniedziałek, 18 czerwca 2012 · dodano: 18.06.2012 | Komentarze 1

Pięknie się jechało 160km pod piekielny wiatr...
czyli wiatr zmieniał kierunki razem z nami.. nigdy z takim czymś się nie spotkałem. powrót z Greifswaldu po porannej kawce i śniadanku.
upał, żar z nieba, wicher, ścieżki, które trzeba było omijać i ciągły deficyt wody sprawiły, że nie jechało się tak łatwo jak przypuszczaliśmy. mimo tego dotarliśmy do domu bez większych problemów i zdążyliśmy na pociąg Szczecin- Goleniów nie dosyć, że na styk (2min. do pociągu) to jeszcze trzy minuty przed burzą. do szczecina od strony Wojska Polskiego wjechaliśmy jak szlachta cisnąc po 30-40km/h przez miejskie ścieżki- nie powinienem robić takich akcji trekkingiem. mega spinka by jeszcze zjeść kebaba i napić się Coli:)
trasa 245km zaliczona :) nigdy więcej niemcy :)






Kategoria >100, dystanse


  • DST 178.00km
  • Teren 35.00km
  • Czas 08:13
  • VAVG 21.66km/h
  • VMAX 50.80km/h
  • Sprzęt Atsie
  • Aktywność Jazda na rowerze

Goleniów-> Borne Sulinowo

Niedziela, 10 czerwca 2012 · dodano: 11.06.2012 | Komentarze 0

Spontaniczna podróż do Bornego Sulinowa i Szczecinka spowodowana była chęcią odbycia dłuższej trasy z noclegiem po drodze. Wyruszyliśmy z Goleniowa 10go czerwca uzbrojeni w namiot i śpiwory z planem pokonania dystansu 230km. Podróż w tym kierunku to niezapomniane przeżycie, przepiękne widoki, jeziora, lasy, wzgórza. Na trasie też było dość bezpiecznie, znikomy niedzielny ruch samochodowy i szerokie pobocza. Pierwszego dnia pokonaliśmy 180km kierując się na Borne Sulinowo przez Chociwel, Złocieniec i Czaplinek. Za Czaplinkiem postanowiliśmy zboczyć trochę z trasy i spróbować przejechać w jakiś sposób polami do Kłomina (opuszczonego, bliźniaczego miasta Bornego) dzięki temu pomysłowi totalnie niechcący wtargneliśmy na teren Poligonu Lotniczego Nadarzyce (gdzie chyba nieświadomie skierowali nas panowie spod sklepu w jakiejś wsi) z poligonu wyprowadzili nas w asyście karabinów maszynowych panowie z ochrony ale obyło się bez mandatu. Do Kłomina zostało nam 15km. Po uzupełnieniu zapasów ruszyliśmy do Miasta Widmo. Kłomino to poradziecka miejscowość, która kiedyś była niemieckim garnizonem, później przejęta przez komunistów i opuszczona w 1992 roku przez wszelkich mieszkańców, których swojego czasu mogło być tam ok 5.000. po zwiedzaniu opuszczonych blokowisk skierowaliśmy się leśnym duktem przez rezerwat przyrody „Diabelskie Pustacie“ do Bornego Sulinowa. Na miejscu znaleźliśmy pole namiotowe PRL gdzie za 10zł od osoby dostaliśmy miejsce na rozbicie namiotu, prysznic, grilla i dostęp do kuchni. Posileni pieczoną kiełbasą udaliśmy się na odpoczynek. Rano pozostało nam do pokonania 20km do Szczecinka i zwiedzanie w sumie 50km. W Szczecinku zaskoczyła nas bardzo dobrze rozwinięta infrastruktura rowerowa gdzie wyznaczonymi pasami ruchu i osobnymi pasami na chodnikach można objechać całe miasto nie przeszkadzając w ten sposób ani kierowcom ani pieszym (prawie jak w niemczech). Ze Szczecinka z braku czasu już tylko pociąg do Goleniowa i powrót do rodzinnego miasta. Polecamy tę trasę wszystkim głodnym pięknych krajobrazów naszego województwa.

kilka zdjęć:







Kategoria >100, dystanse


  • DST 104.00km
  • Czas 06:03
  • VAVG 17.19km/h
  • VMAX 37.70km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 2900kcal
  • Sprzęt Atsie
  • Aktywność Jazda na rowerze

małe, szybkie setki z misją- Święto Cykliczne 2012

Niedziela, 27 maja 2012 · dodano: 27.05.2012 | Komentarze 0

co tu pisać...
dodam jakieś foto:







Kategoria >100, dystanse


  • DST 116.30km
  • Teren 31.00km
  • Czas 06:10
  • VAVG 18.86km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 2183kcal
  • Sprzęt Atsie
  • Aktywność Jazda na rowerze

niedzielna wędrówka

Niedziela, 6 maja 2012 · dodano: 06.05.2012 | Komentarze 2

to pierwsza setka jaką przejechałem, jestem mega szczęśliwy, mam nadzieję, że moje ciało również ;]
trasa: Goleniów-> Stepnica-> Czarnocin-> Skoszewo ( z czrnocina do skoszewa jechałem przez rezerwat przyrody, po wałach gdzie trafiłem na dziesięcio kilometrowy okres lęgowy komarów... kilagramy komarów w uszach, na okularach itepe) -> Koniewo-> Rzystnowo-> Racimierz-> Żarnowo-> Wierzchosław-> Miękowo-> Goleniów
kilka fotek:

widok z wieży widokowej

wieża widokowa w rezerwacie natury czarnocin

pierwszy postój w czarnocinie

trasa po wałach przeciwpowodziowyh

wiadomo

drugi postój

w końcu ja

zawsze we wszystkim pomocny kochany #leatherman

kościółek w Koniewie

teraz pora na gotowanego kurczaka i kapustę kiszoną ;]


Kategoria dystanse, >100