Info
Suma podjazdów to 6384 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2016, Marzec3 - 0
- 2016, Luty2 - 0
- 2016, Styczeń4 - 0
- 2014, Maj12 - 2
- 2014, Kwiecień10 - 0
- 2013, Czerwiec4 - 0
- 2013, Maj16 - 2
- 2013, Kwiecień17 - 5
- 2013, Marzec2 - 4
- 2013, Luty4 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Wrzesień1 - 1
- 2012, Sierpień2 - 0
- 2012, Lipiec16 - 1
- 2012, Czerwiec13 - 2
- 2012, Maj25 - 12
- 2012, Kwiecień3 - 0
- DST 10.20km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
tylko po mieście mi się dziś udało i to też na szybko;/
Czwartek, 26 lipca 2012 · dodano: 27.07.2012 | Komentarze 0
- DST 29.90km
- Temperatura 34.0°C
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
nad wodę i rower wodny
Czwartek, 26 lipca 2012 · dodano: 26.07.2012 | Komentarze 0
&feature=player_detailpage
- DST 26.80km
- Temperatura 33.0°C
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
nad jeziorko się poopalać
Środa, 25 lipca 2012 · dodano: 25.07.2012 | Komentarze 0
- DST 30.30km
- Czas 01:27
- VAVG 20.90km/h
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
goleniów->stawno->goleniów i po mieście aby tylko kręcić
Wtorek, 24 lipca 2012 · dodano: 24.07.2012 | Komentarze 0
fotki też innym razem :)
- DST 29.27km
- Temperatura 33.0°C
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
po okolicy z braku czasu
Poniedziałek, 23 lipca 2012 · dodano: 24.07.2012 | Komentarze 0
Z siostrą pokręciłem trochę po okolicy
fotki dodam jak wywołam :)
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
chcę już rower...
Poniedziałek, 23 lipca 2012 · dodano: 23.07.2012 | Komentarze 0

- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
serwis
Poniedziałek, 16 lipca 2012 · dodano: 16.07.2012 | Komentarze 0
po zeszłotygodniowych wojażach nadszedł czas na ogarnięcie atsiego
-wymiana klocków hamulcowych
-zdrapywanie błota
-zmiana dętki
-naciąg hamulców
-regulacja biegów
-regulacje pozycji
Za tydzień znów gdzieś znikam
- DST 60.00km
- Teren 4.00km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
wakacje dzień piąty- sobota
Sobota, 14 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0
Strzelewo- Goleniów- Strzelewo
- DST 194.00km
- Teren 10.00km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
wakacje dzień czwarty- piątek
Piątek, 13 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0
Szczecinek-Trzebiatów
mój póki co rekordowy przejazd, nie dokręcałem do 200 aby mieć z czym się zmierzyć innym razem.
wczoraj przed snem serwis yr.no powiedział że pomiędzy szczecinkiem a koszalinem będzie się działo! burze i deszcze ;/ tak od 9.00...
szybka kalkulacja:
- wstaję o 3.00nad ranem, śniadanie z kanapek ciotki, kawka, sakwy i jestem już za szczecinkiem.
Dziwnie się jechało przed wschodem słońca ale niezapomnianie i przepięknie:) gdy słóńce w końcu ruszyło zad by się wychylić zza horyzontu wjeżdżałem na wzgórze Łęczyca. najpiękniejszy widok jaki miałem szanse oglądać! nawet nie wiem jak to opisać... chmury na wyciągnięcie ręki, tańce barw, cisza i znikająca na zachodzie purpura...polecam!
zjazd z Łęczycy? sama przyjemność i w miarę dobra wiejska droga.
w koszalinie byłem o 8.00- kawka w znanym mi od dawna McDonaldzie i Mielno ok. 9.00 tam drzemka na plaży zaczerwieniając klatkę piersiową z głową gdzieś na korbie roweru. z mielna do kołobrzegu trasy prawie nie pamiętam, wjechałem na krajówkę bo nie mogłem się połapać gdzie są jakieś ścieżki..
skill jechania po białej linii oddzielającej szosę od pobocza +1000EXP.
w kołobrzegu domowy obiadek i dalej do Trzebiatowa, miałem w planie dojechać do gryfic ale znów zaczęło padać.. drzemka w trzebiatowie na dworcu i pociąg do nowogardu.. stamtąd już tylko 14km do strzelewa gdzie ekipa z mojego teatru prowadziłą warsztaty i obchodziłą urodziny reżysera :)
194km za mną... jestem szczęśliwy, chowam się przed ludźmi, z którymi później zasłużenie się upijam :)


- DST 134.00km
- Teren 20.00km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
wakacje dzień trzeci- czwartek
Czwartek, 12 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0
Ińsko- Szczecinek
pobudka, kawka, 5.00, start 6.00
Trasa od Drawska już mi doskonale znana po drodze zjadłem dwie piersi z kurczaka z magicznej wałówki, dwa jajka na twardo i pomidora. złocieniec (śniadanie czyt. kawka i fajka), czaplinek, smarowanie łańcucha u jakiegoś dziadka w garażu i znów ciemne chmury nade mną. nim się spostrzegłem Szczecinek. jabłkowe drożdżówki w mojej ukochanej cukierni "u Danusi" i chillout, nie chcę już dziś jeździć, znajdę sobie coś do spania, zostawie graty, przebiorę się w cywilne ciuchy i na miasto.
niestety obudził się we mnie sociopata i nie chciałem widzieć ludzi... wziąłem sobie pokój w jakimś hoteliku, którego nazwy nie pamiętam, wykąpałem się, zdrzemnąłem, rower i dookoła jeziora (myślałem, ze to więcej jak 14km;/ więc jeszcze trochę palenia fajek i picia piwka- hotel i nyny 



