Info
Suma podjazdów to 6384 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2016, Marzec3 - 0
- 2016, Luty2 - 0
- 2016, Styczeń4 - 0
- 2014, Maj12 - 2
- 2014, Kwiecień10 - 0
- 2013, Czerwiec4 - 0
- 2013, Maj16 - 2
- 2013, Kwiecień17 - 5
- 2013, Marzec2 - 4
- 2013, Luty4 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Wrzesień1 - 1
- 2012, Sierpień2 - 0
- 2012, Lipiec16 - 1
- 2012, Czerwiec13 - 2
- 2012, Maj25 - 12
- 2012, Kwiecień3 - 0
Lipiec, 2012
| Dystans całkowity: | 823.65 km (w terenie 54.00 km; 6.56%) |
| Czas w ruchu: | 04:50 |
| Średnia prędkość: | 23.65 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 40.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 14 |
| Średnio na aktywność: | 58.83 km i 1h 36m |
| Więcej statystyk | |
- DST 134.00km
- Teren 20.00km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
wakacje dzień trzeci- czwartek
Czwartek, 12 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0
Ińsko- Szczecinek
pobudka, kawka, 5.00, start 6.00
Trasa od Drawska już mi doskonale znana po drodze zjadłem dwie piersi z kurczaka z magicznej wałówki, dwa jajka na twardo i pomidora. złocieniec (śniadanie czyt. kawka i fajka), czaplinek, smarowanie łańcucha u jakiegoś dziadka w garażu i znów ciemne chmury nade mną. nim się spostrzegłem Szczecinek. jabłkowe drożdżówki w mojej ukochanej cukierni "u Danusi" i chillout, nie chcę już dziś jeździć, znajdę sobie coś do spania, zostawie graty, przebiorę się w cywilne ciuchy i na miasto.
niestety obudził się we mnie sociopata i nie chciałem widzieć ludzi... wziąłem sobie pokój w jakimś hoteliku, którego nazwy nie pamiętam, wykąpałem się, zdrzemnąłem, rower i dookoła jeziora (myślałem, ze to więcej jak 14km;/ więc jeszcze trochę palenia fajek i picia piwka- hotel i nyny 

- DST 79.00km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
wakacje dzień drugi- środa
Środa, 11 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0
Chłopowo- Ińsko
Ambitny plan: wstaję o 5.00, kawka i w trasę by zdążyć przed przewidywanym na popołudnie deszczem!
zapomnij.. gdy obudziłem się o 5.00, poprzewracałem się z boku na bok i "DREPT" do kuchni zaatakować czajnik!
w progu Ciotka! ze zdziwioną miną na zasadzie "zwariowałeś?! o tej porze?!"
- To nie zostaniesz na obiedzie?. usłyszałem i zamiast powiedzieć "nie" odpowiedziałem "a co będzie?" no i się wkopałem ale powiedziałem, ze od razu po obiedzie będę jechał
-nie martw, się, u mnie obiad podaje się o 12.00
-no to ok
spokojnie wypiłem dwie kawki i wybrałem się rowerkiem pozwiedzać okolicę, szkołę mojej mamy, babci i dziadka, kościół, jezioro, polany z których kradłem jako dzieciak ziemniaki.
po obiedzie (prawdziwy, zdrowy wiejski kurczak) ledwo zmieściłem do sakw wałówkę, którą przygotowała Ciocia (zapas okazał się zbawienny! jajka na twardo, gotowane piersi, kanapki, wiejskie ogórki i pomidory- wszystko w termicznym worku)
i co?! burza! w momencie jak podniosłem nóżkę stawiając rower na kołach... hmm.. kawka :)
burza przeszła prędko więc i prędko (ok 14.00) ruszyłem.
dalej choszczno, recz (przerwa na kawcię) i? znów burza, postój na dworcu... znów szybko przeszła! kółka w pęd i Ińsko :)
tam chillout nad jeziorem, agroturystyka za 30zł nad wodą i piwko:)
nyny

- DST 117.00km
- Teren 20.00km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
wakacje dzień pierwszy: wtorek
Wtorek, 10 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0
Goleniów- Choszczno- Chłopowo
długo się zastanawiałem nad trasą przejazdu... niepotrzebnie, i tak wszystko się pomieszało.. już miałem nie jechać we wtorek i ruszyć w środę ale bałem się, że wtedy nie przejadę nawet połowy dystansu jaki chciałbym pokonać więc:
godz.12.00 kawka w teatrze, szybki pakunek sakw i start!
wyruszyłem punkt 12.00 z Goleniowskiego amfiteatru z misją odwiedzenia cioci i kuzyna w Choszcznie, nawet się nie zorientowałem gdy ul. Stargardzką wjechałem do wspomnianego już Choszczna. zatrzymałem się na fajkę i nagle myśl:
"jestem na wakacjach... nie chcę zajeżdżać do Ciotki, będę musiał opowiadać co u mnie, jak mama, siostra, babcia... zły pomysł, chcę od tych tematów odpocząć" Pojechałem nad jezioro, napiłem się wody i zacząłem ogarniać jakąś agroturystykę na nocleg. wszystko zajęte;/ ale jest jedna, do której nie mogę się dodzwonić więc zajadę. dojeżdżając do zjazdu zauważyłem, że do Chłopowa jest jeszcze 16km. jest tamm piękne jezioro, napewno coś do spania się znajdzie (zbliżała się 20.00)
dojechałem szlakami z dzieciństwa do wsi Chłopowo. jadąc i wspominając natknąłem się na ciotkę i aż głupio mimo upływu lat było mi udawać, że jej nie znam. okazało się, ze to strzał w dziesiątkę, ciotka prawie nie poruszała tematów rodzinnych :) wypiłem z nią kawkę i pojechaliśmy na zachód słońca nad jezioro. piękny czas. po powrocie, jeszcze chwila pogaduchy, prysznic i nyny :)

- DST 47.00km
- Czas 01:55
- VAVG 24.52km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
Szczecin- Goleniów - ze spoiw
Poniedziałek, 9 lipca 2012 · dodano: 09.07.2012 | Komentarze 0
z pracy dziś w końcu powróciłem... (ale składnia)
- DST 10.18km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
tyle co po mieście
Środa, 4 lipca 2012 · dodano: 04.07.2012 | Komentarze 0
chcę na dłużej!
- DST 19.00km
- Sprzęt Atsie
- Aktywność Jazda na rowerze
;/
Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 02.07.2012 | Komentarze 0
nie mogę sobie pozwolić ostatnio na więcej niż krótkie przejażdżki po mieście;/


